Po intensywnym wysiłku koncentracja elektrolitów we krwi i pocie konia jest na tyle niska, że powoduje zmniejszone uczucie pragnienia. W takiej sytuacji może pomóc podanie po godzinie od wysiłku małej porcji paszy objętościowej czyli siana lub sieczki z solą. Wodę należy podać najlepiej półtorej godziny po treningu lub w razie konieczności po upływie 45 minut, ale małymi porcjami. Odpowiednia temperatura wody powinna wynosić 8-15 ºC – zbyt zimna może wywołać kolkę wodną, a zbyt ciepła zmniejszyć jej pobieranie. O nawodnienie organizmu powinniśmy zadbać szczególnie w przypadku klaczy źrebnych i karmiących oraz źrebiąt, które są podatne na udar cieplny.
Ryzyko odwodnienia zwiększa się wraz ze wzrostem temperatury. Jak sprawdzić czy koń jest odwodniony? Najprościej chwycić fragment skóry na szyi lub łopatce i obserwować jak szybko powraca do normalnego ułożenia. Im dłużej to trwa tym bardziej koń jest odwodniony – 5 sekund oznacza, że nie jest dobrze i musimy jak najszybciej zareagować. Pozostałe objawy odwodnienia to: suchość i zapadnięcie oczu, brak energii i apetytu, twardy kał, skurcze mięśni, a w ekstremalnych przypadkach mięśniochwat.
Z perspektywy żywieniowej w okresie letnim należy ograniczyć pasze treściwe z wysokim udziałem skrobi oraz zadbać o dostęp do pasz bogatych we włókno pokarmowe, a przede wszystkim siana. Nadmiar skrobi w diecie może bowiem przyczynić się do odwodnienia, ponieważ jej zaleganie uniemożliwia wykorzystanie wody z jelita grubego. W celu dodatkowego ograniczenia skrobi można wzbogacić dawki paszy treściwej o sieczkę lub olej roślinny. Jako urozmaicenie diety pomocne mogą okazać się, również wysokowłókniste trawokulki oraz lizawki solne, do których koń powinien mieć stały dostęp, gdyż ich spożywanie zwiększa pobranie wody.
Należy pamiętać, że odwodnienie to nie tylko utrata wody, ale i elektrolitów, ponieważ koń wraz z potem wydziela, także minerały – sód, chlor, potas i magnez. Lizawka solna może nie wystarczyć, jako że większość koni przestaje z niej korzystać, gdy nasyci się słonym smakiem. Elektrolity można też uzupełniać podając zwykłą sól kuchenną wraz z paszą, jednak dostarcza ona tylko chlorku sodu i jej duże ilości nie są korzystne dla koni wrzodowych. Z wymienionych powodów najprościej zaopatrzyć się w gotowy produkt, który zawiera nie tylko chlorek sodu, ale i wodorowęglanu sodu, chlorek potasu i tlenek magnezu. Pozwoli to na uzupełnienie wszystkich utraconych minerałów oraz utrzymanie prawidłowego nawodnienia organizmu konia podczas intensywnego wysiłku. Dodatkowo pomocna może okazać się dekstroza czyli glukoza, która poprawi ich wchłanianie.
Minerały w formie elektrolitów należy podawać przede wszystkim po treningu, gdy parametry życiowe wrócą do normy, czyli tak jak w przypadku każdego posiłku i wody. Niestety ze względu na słony smak są często niechętnie pobierane przez konie, dlatego dobrym pomysłem jest podawanie ich w postaci meszu. Mesz to dodatkowa porcja energii, składników analitycznych i przede wszystkim płynów w diecie konia. Należy pamiętać, że wody i elektrolitów nie da się uzupełnić na zapas, a konie tracą je nie tylko podczas wysiłku, ale też transportu, biegunki czy z powodu wysokich temperatur, więc dbałość o ich prawidłowy poziom nie może ograniczyć się do zawodów czy okresu cięższych treningów.