Konie startujące w zawodach potrzebują więcej energii, ale ważne, by nie pochodziła ona wyłącznie ze zbóż. Zbyt duża ilość skrobi i cukrów prostych może prowadzić do problemów z układem pokarmowym, nadpobudliwości, a nawet schorzeń takich jak wrzody czy ochwat. Najlepszym rozwiązaniem jest zróżnicowane źródło energii. Po pierwsze błonnik (siano, sieczki, wysłodki buraczane), czyli podstawowe paliwo dla konia, sprzyjające zdrowiu jelit. Tłuszcze (olej lniany, otręby ryżowe), które są źródłem wolno uwalnianej energii i poprawiają wytrzymałość. I na koniec bezpieczne węglowodany w umiarkowanych ilościach, najlepiej w postaci płatkowanych lub mikronizowanych zbóż.
Kluczową rolę w diecie konia sportowego odgrywa białko. Jego niedobory mogą prowadzić do utraty masy mięśniowej i spadku wydolności. Należy jednak pamiętać, że nie chodzi jedynie o ilość białka, ale przede wszystkim o jakość i strawność. Najlepszym źródłem wysokoprzyswajalnego białka są lucerna, soja ekstrudowana, groch, spirulina oraz drożdże piwne. Warto pamiętać, że nadmiar białka także może być szkodliwy, ponieważ obciąża nerki i wątrobę. Dodatkowo jego metabolizm zwiększa produkcję ciepła i mocznika, co może pogarszać wydolność, zwłaszcza w cieplejsze dni. Właśnie dlatego ważne jest, aby stosować białko jakościowe, a nie ilościowe. Dobrze zbilansowane w stosunku do energii i dopasowane do masy ciała oraz poziomu pracy konia.
Podczas intensywnych treningów i startów koń traci dużo potu, a wraz z nim cenne elektrolity: sód, potas, chlor, magnez i wapń. Ich niedobór może skutkować zmęczeniem, odwodnieniem, a nawet skurczami mięśni. Z tej przyczyny należy pamiętać o ich uzupełnianiu – nie tylko w dni zawodów. Oczywiście koń powinien mieć, także dostęp do świeżej wody. A co z pozostałą suplementacją? Nie każdy koń sportowy potrzebuje dziesięciu różnych suplementów, ale są sytuacje, gdy dobrze dobrany preparat może znacząco wspomóc zdrowie i wyniki konia. Na przykład witaminy z grupy B wspomagają metabolizm i układ nerwowy. Antyoksydanty (witamina E, selen, omega-3) chronią mięśnie przed stresem oksydacyjnym. Probiotyki i drożdże paszowe utrzymują zdrową mikroflorę jelit, szczególnie w trakcie podróży i zmian paszy. Natomiast suplementy na stawy (MSM, glukozamina, kwas hialuronowy) są doskonałym wsparciem przy intensywnym wysiłku na twardym podłożu.
Po intensywnym wysiłku fizycznym organizm konia potrzebuje szybkiego uzupełnienia kluczowych składników odżywczych. Warto zaplanować posiłek regeneracyjny, który będzie lekkostrawny, dobrze nawodni organizm, nie obciąży układu pokarmowego i jednocześnie dostarczy łatwo przyswajalnych źródeł energii oraz białka. W tej roli doskonale sprawdza się mesz. Podczas zawodów, gdy dostęp do siana bywa ograniczony, świetnym rozwiązaniem są także sieczka z lucerny, niemelasowane wysłodki buraczane lub trawokulki. Nie tylko wspomagają regenerację, ale również pomagają utrzymać motorykę przewodu pokarmowego i ograniczają ryzyko wrzodów.
Podsumowując… w sezonie startowym dieta konia sportowego powinna być nie tylko energetyczna, ale też wspierająca zdrowie i regenerację. To, jak koń je, ma bezpośredni wpływ na to, jak pracuje, jak się regeneruje i czy będzie gotowy na kolejne wyzwania. Pamiętaj, że każdy koń jest inny. Warto dopasować plan żywienia indywidualnie, a w razie wątpliwości skonsultować się z dietetykiem koni lub lekarzem weterynarii.